10 października
2009
napisany przez Wiktor Jarka

Miałem ostatnimi czasy dość dziwną sytuację. Moja dziewczyna siedziała przy komputerze i kochany Windows poprosił o aktualizację systemu. Okazało się, że chodziło o zainstalowanie service pack 3. Trochę zdziwiona powiedziała do mnie “O, najpierw kazali mi przejść cały kreator, a teraz chcą żebym zrobiła nowy punkt przywracania?”. Ja oczywiście odpowiedziałem “E? Jeszcze nigdy punkt przywracania mi nie pomógł!” i poleciłem kliknąć jej “Dalej”. To była najgorsza decyzja (której nie musiałem podejmować) tego wieczoru.

Instalator zrobił co trzeba (i najwidoczniej trochę tego czego nie trzeba) i zrestartował komputer. Niestety – naszym oczom nie ukazał się Pulpit, ale niebieski ekran w trakcie uruchamiania systemu z komunikatem:

STOP: 0x0000007E (0xC000001D, 0xf7c438ea, 0xf7c437f4, 0xf7c434f0)

Co ciekawe – komputer restartował się sam i przy następnym uruchomieniu efekt był ten sam. Zabawne, że nawet utworzenie punktu przywracania nic by nie dało, ponieważ komputera nie dało się uruchomić nawet w trybie awaryjnym. Komunikat po słowie “STOP” ani trochę nie przypomina polskiego lub innego znanego mi języka, więc zacząłem szukać informacji w Internecie. Najpierw wykonałem instrukcje znalezione na tej stronie: http://www.webhostingtalk.com/showthread.php?t=694217. Ciekawa sprawa, że Microsoft w swoim Knowledge Base wpisuje takie kwiatki:

Note After you restart the computer, the computer may stop responding, and you may see a black screen. The mouse will work. In this case, restart the computer again by turning the computer off and then back on. The second restart will let you log on.

O, super. Komputer może nie odpowiadać, a jedyne co będzie działać to myszka. Wyłącz i włącz komputer i będzie ok. Myślałem, że te czasy mamy już za sobą…

Ale czy to koniec atrakcji? Nieeeee.

9. When the computer restarts, Windows Explorer (Explorer.exe) does not run, and the Windows icons and the Start button are unavailable. To resolve this problem, follow these steps:
a. Press CTRL+ALT+DEL, and then click Task Manager in the Windows Security screen.
b. Click File, and then click New Task (Run).
c. In the Open box, type regedit, and then click OK.
d. Locate and then click the following registry subkey:
HKEY_LOCAL_MACHINE\System\CurrentControlSet\Services\RpcSs
e. In the details pane, right-click ObjectName, click Modify, type LocalSystem in the Value data box, and then click OK.
f. Restart the computer

Cudownie. Czyli po kolejnym restarcie mój system nadal nie będzie sprawny i muszę edytować rejestr. Dodajmy, że wszystko zaczęło się w momencie kiedy system Windows SAM ZAINSTALOWAŁ UAKTUALNIENIE. Wyobraźmy sobie minę przeciętnego użytkownika kiedy musi wykonywać te instrukcje. Szczególnie posiadając tylko jeden, niesprawny komputer.

Ja, niestety nie miałem okazji zobaczyć skutków cytowanych punktów, ponieważ po odinstalowaniu service packa w konsoli odzyskiwania… zobaczyłem kolejny niebieski ekran, tym razem z komunikatem:

STOP:0x0000006B (0xC0000034,0×00000002,0×00000000,0×00000000)
PROCESS1_INITIALIZATION_FAILED

Hm. Teraz przynajmniej druga linijka jest w języku, który rozumiem, ale.. nic mi nie mówi. Kolega Google po raz kolejny przyszedł mi z pomocą i znalazłem ten artykuł: http://www.tomshardware.co.uk/forum/page-217591_36_0.html. Niestety skopiowanie ntdll.dll okazało się niemożliwe, ponieważ Windows stwierdził, że “An Error Occured During Directory Enumeration”. Wróciłem do googlowania i znalazłem ten artykuł: http://www.pchell.com/support/directoryenumeration.shtml. Hm, chkdsk… nie używałem tego chyba od czasów DOS. Check Disk trwał ponad godzinę (dysk 40 GB). W międzyczasie wpadła mi do głowy myśl, że być może Service Pack nie dał rady się odinstalować ze względu na błędy z odczytem dysku, więc wykonałem wcześniejszą procedurę jeszcze raz. Uruchomiłem ponownie komputer i … tak, niebieski ekran. To już trzeci i tym razem przemawiał do mnie… po polsku. Zawsze to krok w przód.

Nie można uruchomić systemu Windows XP, ponieważ brakuje następującego pliku lub jest on uszkodzony: \WINDOWS\SYSTEM32\CONFIG\SYSTEM

Na stronach Microsoftu znalazłem artykuł, który mówił dokładnie o tym przypadku: http://support.microsoft.com/kb/307545/pl. Ok, czyli do tej pory instalacja service packa najpierw spowodowała brak możliwości uruchomienia systemu, błędy w systemie plików, a teraz jeszcze uszkodzenie rejestru? Gdyby celem SP3 było zniszczenie systemu lub zdenerwowanie użytkownika musiałbym przyznać mu maksymalną ilość punktów. Ale wracamy do naszej opowieści, bo to jeszcze nie koniec przygód.

Pierwszym krokiem w powyższej instrukcji było wykonanie kopii zapasowej istniejącego rejestru. Utworzyć katalog tymczasowy i skopiować tam pliki. Proste? Nie! Próba utworzenia katalogu tymczasowego zaowocowała komunikatem o błędzie “An Error Occured During Directory Enumeration”. Czy my już tego raz nie przerabialiśmy? Uruchomiłem konsolę odzyskiwania, check disk i poszedłem spać.

Następnego dnia rano było już łatwiej. Kopia rejestru pozwoliła się wykonać i wszystkie inne punkty poszły gładko. Z ciekawostek można wspomnieć jeszcze o tym, że folder z którego należy skopiować ostatnią dostępną kopię rejestru jest domyślnie niedostępny. Aby uzyskać do niego dostęp należało się zalogować w trybie awaryjnym (który po wykonaniu pierwszego punktu już działa), wykonać kilka operacji z konta administratora, a następnie w konsoli odzyskiwania wykonać kolejnych kilka operacji. Nie wiem czy już dostrzegliście absurd. Administrator nie może zajrzeć do folderu, ale wykonując kilka dziwnych operacji może sam sobie nadać dostęp do tego folderu. Nie wiem czy wiecie, ale ten sam absurd występuje w rejestrze systemu kiedy nie możecie edytować klucza, ponieważ nie macie dostępu. Jako administratorzy możecie po prostu kliknąć prawym przyciskiem na kluczu i we właściwościach nadać sobie uprawnienia dostępu. Cóż za zabezpieczenia!

Kolejna śmieszna rzecz w instrukcji microsoftu dotyczyła skopiowania plików z jak najnowszego punktu przywracania (z tych, które system tworzy bez naszej wiedzy), a dopiero na samym końcu instrukcji powiedzenie, że nie może to być najnowsza kopia, ale np. druga od końca.

Po kilku godzinach walki udało się wreszcie przywrócić system do wcześniejszej postaci. Przerażające jak użyteczny może być Service Pack 3. I od czego zależy kiedy usprawni system, a kiedy postanowi zgotować nam małe piekło?

Wpisy, które również mogą Cię zainteresować:

Wypełnij formularz i otrzymuj darmowy biuletyn!

Zgadzam się z Polityką Prywatności

Zostaw komentarz